„Dirty Pair”

  • English (United States)
  • Polski

Seria filmów i seriali anime „Dirty Pair” to typowy przedstawiciel gatunku „dziewczyny z pistoletami”, którego akcja dzieje się w kostiumie Sciencie-Fiction. Serial jest adaptacją humorystycznych opowiadań, będących pastiszem klasycznych motywów ze „złotej ery” Science-Fiction, autorstwa Haruki Takachiho (który stworzył też utrzymane w podobnym tonie historyjki z serii „Crusher Joe”, również zaadaptowane na anime) pod tym samym tytułem, wydawanych nieprzerwanie od 1979 roku do dziś.

Pierwsze odcinki serialu wypuszczono w 1985 roku, i stał się hitem, który zdobył prestiżową nagrodę Grand Prix magazynu „Animage” za najlepszy serial anime roku 1985. W następnych latach wypuszczono kilka filmów OVA („Affair of Nolandia”, „Flight 005 Conspiracy”) oraz kinowy film „Project Eden” oraz dziesięcioodcinkowy mini serial pod tytułem „Original Dirty Pair ” (wyświetlony w japońskiej telewizji w latach 1987-88).

Nasze przystojne i młode bohaterki, Yuri i Kei, pracują w organizacji Worlds Welfare Works Association – odpowiedzialnej za dobrobyt i bezpieczeństwo na światach zamieszkałych przez ludzi w galaktyce – jako „konsultatnki” w wydziale „rozwiązywania problemów”, czyli po prostu jako prywatni detektywi. W czasie swojej niebezpiecznej pracy rozwiązują różne zagadki kryminalne i rozpracowują afery i skandale, szukają skarbów i zaginionych zwierzątek, przedmiotów i osób, robiąc przy tym dużo huku i demolki, często na skale całego miasta i całej planety.

Czołówka pierwszego serialu:

Nasze urocze „konsultantki” nie są jednak partaczami – mają po prostu pecha, a do tego szef zawsze przydziela im się najcięższe zadania, gdyż są najleprze w swoim fachu. W przygodach towarzyszy im zmutowany kocur Mughi i droid Namo, a „aniołki” poruszają się po galaktyce statkiem kosmicznym „Lovely Angel” w kolorze damskiego różu z namalowanym na burcie całusem (przynajmniej w odcinkach pierwszej serii).

Od lewej: wizja Yuri i Kei na okładce opowiadania Takachiho, wygląd bohaterek w serialu i według Adama Warrena

Serial świetnie nadaje się na relaks po ciężkim dniu pracy, bo już sam skąpy strój bohaterek wskazuje że całość balansuje na granicy parodii, więc nie jest to nic poważnego, a po prostu luźny serial akcji przedrzeźniający bardziej „poważne” fabularne odpowiedniki z Ameryki ;). Dużo strzelanin, pościgów i zabawnych sytuacji, także tych z podtekstem erotycznym, gwarantują dobrą rozrywkę, przy czym przypomina to trochę filmy z Jamesem Bondem, z czasów gdy był grany przez Rogera Moore’a, tylko jeszcze bardziej zwariowane, przerysowane i błazeńskie.

Fama głosi, że twórca postaci Yuri i Kei zainspirował się dwoma zapaśniczkami-wokalistkami z duetu „Lovely Pair”, dowcipnie nazwanymi przez wizytującego Tokyo amerykańskiego pisarza SF „Brudną Parą”.

Co rusz w serialu pojawiają się w tle nawiązania do innych filmów SF, min. na jednym z ekranów widać listę nazwisk aktorów grających w Star Treku, innym razem przyrządy pokładowe przypominają te z „2001 Odysei Kosmicznej”, a raz widać kosmicznych marines przypominających tych z „Obcy: decydujące starcie”, nawet znalazło się miejsce na zgrywy z „Terminatora”. Z innych drobiazgów w tle można wspomnieć, że czarne charaktery dysponują grupami identycznie ubranych agentów przypominających z wyglądu Blues Brothers, a w kilku miejscach widać nawiązania do „zapaśniczej” inspiracji nazwy duetu naszych bohaterek (nie zdradzę jakich – bo to trzeba po prostu zobaczyć ).

Ale niestety, w kolejnych odcinkach i OVA twórcy chcieli lekko spoważnieć, co przyniosło skutek raczej opłakany, bo skąpo ubrane przerysowane bohaterki i ich pastiszowe wyczyny raczej średnio pasują do bardziej dramatycznych historyjek…

Oczywiście, wszystko powyżej jest napisane z perspektywy życzliwej wobec oldskulowej animacji. :) Niestety, wszystko się starzeje w szczególności science-fiction, i trzeba przyznać że poczucie humoru i wdzięki bohaterek są jedynym ratunkiem dla omawianego dziś serialu.

W 1996 roku studio Sunrise wypuściło nową serie OVA „Dirty Pair Flash”, będący alternatywną i bardziej „nowoczesną” wizją naszych kosmicznych „dziewczyn z pistoletami”. Animacja jest zdecydowanie lepsza, ale styl postaci jest nieco rozczarowujący i zalatuje typowym dziadostwem robionym pod kątem otaku i moe (…te zbyt wielkie oczy, trójkątne buzie i zadarte noski…!), w tym transformacje w stylu „Czarodziejki z Księżyca” i nagminne stosowanie Prawa Anime nr. 35. Niemniej zawiera w sobie wszystkie elementy które czyniły pierwowzór dobrą rozrywką, a więc z pewnością warto o niego zahaczyć.

Na serial warto zwrócić uwagę min. dlatego, że obok „Czarodziejki z Księżyca”, „Bubblegum Crisis”, „Akiry” i „Robotech” serial ten przyczynił się do promocji anime w USA i innych krajach zachodnich na przełomie lat 80-tych i 90-tych XX wieku, kładą podwaliny pod animowy boom na Zachodzie w następnej dekadzie. W Ameryce Studio Proteus opublikowało komiksową adaptacje opowiadań Takachiho autorstwa Adama Warrena, utrzymaną w specyficznym stylu „amerimangi” zahaczająca tematycznie o cyberpunk i transhumanizm, która w Polsce była drukowana w 1999 roku przez wydawnictwo TM-Semic.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.

:wink: :-| :-x :twisted: :) 8-O :( :roll: :-P :oops: :-o :mrgreen: :lol: :idea: :-D :gb: :evil: :cry: 8) :arrow: :-? :?: :!: