Blog Doktora No

Blog geeka o komiksach, filmie, anime oraz nauce i technice.

Odciski palców przeglądarek

Każdy użytkownik Internetu wie, że wszelkie jego prywatność jest w zasadzie iluzoryczna. W końcu każdy serwer odnotowuje adres IP z którego się łączymy z siecią, a do tego przeglądarka przechowuje listę odwiedzonych witryn w swojej historii, oraz pliki tymczasowe, nie mówiąc już o tzw. ciasteczkach ("cookies") które zawierają różne informacje, które potem skrypty na stronach mogą wykorzystywać do śledzenia naszej sieciowej działalności. Przeglądarki Opera i Firefox posiadają nawet tryb prywatny, w którym wyżej wymienione funkcje są tymczasowo wyłączone.

Ostatnio jednak na Slashdocie wyczytałem, że nawet przy zastosowaniu takich środków można wybadać pewne cechy charakterystyczne dla danej przeglądarki (swoisty "odcisk palca") i jej użytkownika w sposób umożliwiający identyfikację tego drugiego.

Przeglądarki internetowe, kontaktując się z serwerem, wysyłają całkiem sporo danych: min.  rozdzielczość ekranu, nazwę i wersję przeglądarki, strefę czasową, zainstalowane wtyczki itp. Te informacje są czasami potrzebne, one umożliwiają np. dostosowanie wersji językowej strony internetowej czy po prostu do celów statystycznych umożliwiających udoskonalenie serwisu. Jednak opracowanie algorytmu statystycznego wiążącego ten swoisty "odcisk palca" przeglądarki z poszczególnymi użytkownikami nie jest specjalnie trudny.

Wniosek jest więc prosty: jeszcze raz okazuje się że pełna anonimowość w internecie jest iluzoryczna. A producenci przeglądarek powinni rozszerzyć działanie opcji prywatności także na inne parametry, niźli tylko ciasteczka i historię.

Rys: Wilfredor/Wikimedia Commons

Do poczytania:

EFF: "How unique is your browser?"