Tag Archives: film

„Pacific Rim” (krótko).

Pacific_Rim_FilmPoster

Ech, na razie w kinach lekka posucha, w międzyczasie można wybrać się na „Pacific Rim”, który jest fabularnym filmem z gatunku Kanji i Mecha, czyli można go podsumować jako Dzień Niepodległości z robotami i potworami. :) Z jednej strony jest to hołd złożony japońskich filmach animowanych opowiadającej o gigantycznych robotach i ich pilotach ratujących światy i prowadzących wojny, czyli najróżniejsze Giantory, Magaziniery, Gunbustery, Gundamy  (ja osobiście wole te z gatunku „real robot”, jak VOTOMSy :P) i Evangeliony, do których to w kilku miejscach „Pacific Rim” nawiązuje bardzo mocno.

Z drugiej sama nazwa potworów z głębin to hołd dla dziesiątków filmów o Godzilli i innych tego typu potworach, które znamy już od lat 50-tych XX wieku na zachodzie, także z zachodnich filmów tego typu jak „Bestia z głębokości 20.000 sążni” czy „Gorgo”.

Oczywiście jest motyw zagrożenia całej ludzkości, bohaterowie zmagający się z trudną przeszłością i rywalizacją, ale mimo to od czasu do czasu twórcy puszczają perskie oczko do widzą, bo filmu z nawalanką gigantycznych robotów z potworami w stylu filmów o Godzili nie da się w żaden sposób poważnie traktować i jest to wielki plus filmu. :D

Amerykanie mają określenie „camp” (czytaj: nie jest to kicz, ale nie jest to też coś co jest poważne, a za to mocno przerysowane), które świetnie pasuje do tego filmu, dodać trzeba że jest to „camp” dobrze zrobiony i bardziej sensowny od „Transformersów”. :)

W skali dziesięciostopniowej przyznaje mu z czystym sumieniem mocną szóstkę. :) Czyli że gwarantuje dobrą zabawę. :)

ZŁE FILMY: „Inwazja na USA” (1985)

Invasionusa

Ach te lata 80-te zeszłego wieku…! Czas w którym powstało najlepsze, bo najzabawniejsze kino akcji (nooo jeszcze takie robiono przez większą część następnej dekady, a i nawet teraz zdarzają się rodzynki złego kina akcji, gdyż pewne trendy są ponadczasowe. :D ) oraz ostatnie lata zimnej wojny między USA a ZSRR, dostarczającej gotowych i klarownych schematów fabularnych tj. Strasznych Rosjan Chcących Zniszczyć Biedną Małą Amerykę. :)

Dlatego dziś połączymy te dwa wątki, zajmując się filmem z udziałem Chucka Norrisa, wyprodukowany przez wytwórnie Cannon Films w czasach gdy była pod zarządem rodzeństwa Menahema i Yorama Golanów, których modelem biznesowym było agresywne eksploatowanie niszy jaką było ówczesne kino klasy B i kasety VHS. Czyli, na „chłopski rozum”, produkowanie filmów minimalnym nakładem środków z użyciem równie tanich scenariuszy, czemu zawdzięczamy takie klasyki złego kina jak omawiany ostatnio „Amerykański Ninja”, „Delta Force” i „Delta Force 2”, „Kopalnie Króla Salomona” (podróba Indiany Jonesa), serię „Zaginiony w Akcji” i dzisiejszy eksponat, czyli „Inwazja na USA” („Invasion U.S.A.”) z Chuckiem Norrisem.   :mrgreen: Continue reading

Nowy Rok z dokumentem: Adam Curtis i jego krytyka współczesnego społeczeństwa.

Adam_curtis

Święta, święta i po świętach… :razz:   na święta  – wiadomo, filmy w TV, najczęściej powtórki „Kevina samego w domu” puszczane do zemdlenia, durne telenowele, nudne jak flaki z olejem koncerty gwiazdeczek estradki i tym podobne dyrdymały. Zamiast tego postanowiłem nieco dłuższy okres czasu wolnego poświęcić na intelektualną ucztę, jaką były filmy dokumentalne BBC w reżyserii Adama Curtisa (za zdjęciu po prawej. Żródło: Wikimedia). :smile:

Curtis jest brytyjskim twórcą filmów dokumentalnych, o bardzo unikalnym awangardowym stylu, które w swojej tematyce wahają się między historią nauki i techniki, polityką i socjologią, filozofią i etyką będąc przede wszystkim wielowątkową krytyką współczesnego społeczeństwa. Wnioski wynikające z jego filmów nigdy nie są proste i zawsze zmuszają do myślenia, prowokując zarówno zwolenników prawicy jak i lewicy.  :twisted: Continue reading

„Atlas Chmur”

Cloud_Atlas_Poster

Wiele razy na swoim blogu narzekałem na wszechobecny w współczesnym kinie przerost formy nad treścią, prymitywizm i wyczerpanie się wytartych klisz i pustych formuł we współczesnym kinie popularnym, który zresztą nie jest trendem nowym – vide dział „Złe Filmy” – a obecnie ma postać korporacyjnej „estetyki konglomeratu”, sprowadzającej filmy do serii szybkich obrazków bez głębszego znaczenia.

Na szczęście są bardzo chlubne wyjątki, godzące wymagania kina popularnego z bardziej bogatą treścią takie jak wyświetlany w chwili gdy piszę te słowa, w kinach film „Atlas Chmur”, będący adaptacja bestsellerowej powieści fantastycznej Davida Mitchella pod tym samym tytułem z 2004, w reżyserii rodzeństwa Wachowskich (twórców „Matrixa” i „V jak Vendetta”) i i Toma Tykwera („Pachnidło”). Continue reading

ZŁE FILMY: „Amerykański Ninja″ (1985)

Piwo? Jest!

Chrupki? Są!

A film? Też jest!  :grin:

A jaki? A mianowicie „Amerykański Ninja” wyprodukowany w 1985 roku przez znaną już wcześniej na moim blogu wytwórnie filmową Cannon Films z czasów Golana i Globusa, wyreżyserowany przez  Sama Firstenberga, z Michaelem Dudikoffem w roli głównej, który to film jest pozycją absolutnie obowiązkową dla każdego wielbiciela złych filmów z epoki VHSów, wczesnego Polsatu i innych zużywaczy głowic w magnetowidzie.  :) Continue reading