Now Playing: The Cars, "Drive"

Komentarze: Komentarze: (1)

Żeby blog nie zarósł warstwą kurzu, dzisiaj wstawiam taki popowy, relaksujący klasyk zespołu "The Cars" - w sam raz na majówkę. 

"Avatar: Legenda Aanga"

Komentarze: Komentarze: (2)

Stali czytelnicy mojego bloga wiedzą, że jestem zadeklarowanym wielbicielem japońskich filmów animowanych. Nie wynika to z jakiejś mojej japonofilii, ale po prostu z faktu że Japończycy traktują film animowany poważnie, jako medium w którym można opowiadać nie tylko historyjki dla dzieci, ale też opowieści dla starszej widowni, szczególności te z gatunku szeroko pojętej fantastyki i pokrewnych gatunków, gdzie animacja jest wręcz predysponowana do tworzenia wizji fantastycznych światów i innych niesamowitości. Niestety, na Zachodzie (w szczególności w USA) animacja tkwi ciągle w swoistym gettcie, w większości przypadków ograniczając się tylko do produkcji przeznaczonych dla dzieci, przez co w powszechnym odbiorze nie jest traktowana jako coś, co zasługuje na poważne traktowanie przez dorosłychi.

Istnieją na szczęście chlubne wyjątki, od francuskich filmów animowanych takich jak „Trio z Belleville”, przez amerykańskie seriale dla dorosłych, takich jak „Simpsonowie” czy „Bobby kontra Wapniaki” po omawiany dziś serial fantasy „Avatar: Legenda Aanga” (tyt. oryg. „Avatar: The Last Airbender”) wyprodukowany przez amerykański kanał telewizyjny Nickelodeon. Mimo iż jest pomyślany jako coś dla dzieci, to olbrzymim powodem jego popularności jest fakt że znakomicie przemawia także do osób dorosłych. Czytaj dalej »

Now Playing: Babylon Zoo, "Spaceman"

Komentarze: Komentarze: (0)

Gdybym musiał ułożyć listę melodii, które były charakterystyczne dla lat 90-tych i które świdrowały nasze uszy w tamtym okresie, to na pewno poniższy kawałek by na niej się znalazł: Laughing out loud

 

ZŁE FILMY: Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki

Komentarze: Komentarze: (0)

Dzisiaj wyjątkowo będzie mniej zgrywy, a więcej refleksji gdyż zajmiemy się dziś sprawą bezczelnego wyzyskiwania klasyki popkultury, jakim jest film „Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki”.

Jak powszechnie wiadomo popkultura lat osiemdziesiątych, która ukształtowała krajobraz masowej rozrywki po dzień dzisiejszy, wydała na świat postać Indiany Jonesa, dzielnego archeologa wzorowanego na postaciach ze starych filmów i seriali klasy B z lat 30-stych i 40-stych XX wieku, stworzonego przez Georga Lucasa, w którego role wcielił się niezapomniany Harrison Ford. Przygody te, reżyserowane przez Stevena Spielberga, stały się wręcz inspiracją dla całego pokolenia obecnych 30 - 40 latkówi i po prostu klasyką dobrego kina przygodowego. Z kronikarskiego obowiązku warto przypomnieć że nakręcono w latach 80-tych XX wieku łącznie trzy filmy z serii: „Poszukiwacze Zaginionej Arki”, „Indiana Jones i Świątynia Zagłady” i „Indiana Jones i Ostatnia Krucjata”, a następnie mniej lub bardziej udane gry komputerowe (wśród nich klasyk przygodówek „point-and-click”, pt. „Indiana Jones and The Fate of Atlantis”) oraz średnio udany wysokobudżetowy pseudoedukacyjnyii serial telewizyjny „Kroniki Młodego Indiany Jonesa” w latach 90-tych. Czytaj dalej »

ZŁE FILMY: "Street Fighter"

Komentarze: Komentarze: (5)

Dziś proszę państwa przed nami filmidło na swój sposób pionierskie, bo będące pierwszą drugą oficjalną ekranizacją gry komputerowej w dziejach światowej kinematografii. Mowa oczywiście o "Street Fighterze" z 1994, znanym w Polsce jako "Uliczny Wojownik". Przypominam, że komputerowo-konsolowy pierwowzór to typowa „nawalanka” („beat'em-up”), w której dwie wirtualne postacie sterowane przez graczy starają się nawzajem znokautować ciosem w stylu "trampek w mordę". Gra jest ciągle popularna i cały czas rozwijana, bijąc rekordy popularności i będąc żywą legendą elektronicznej rozrywki. Trudno nie dziwić się, że producent, japońska firma „CapCom”, skwapliwie skorzystała z okazji do dalszej promocji tytułu, udzielając licencji na realizacje na jej podstawie filmu Czytaj dalej »

Now Playing: Dire Straits, "Money For Nothing"

Komentarze: Komentarze: (0)

Dzisiaj teledysk Dire Straits, "Money For Nothing", o dwóch facetach "niebieskich kołnierzykach" co oglądają MTV, i narzekają że "pedzie z gitarami" mają kasę za nic a oni tu muszą się męczyć w robocie nosząc lodówki, i telewizory.

Na marginesie warto wspomnieć, ze to jeden pierwszych teledysków, w którym wykorzystano komputerową animacje 3D.

Now Playing: Pink Floyd, "The Wall"

Komentarze: Komentarze: (2)

Najpierw przez całe dzieciństwo wbijają ci do głowy, byś inwestował w siebie, był asertywny, i gotowy do rywalizacji w wolnorynkowym społeczeństwie.

Potem poszedłeś na studia, najczęściej humanistyczne, bo modne, bo łatwiejsze, bo wystarczy mieć dyplom z czegokolwiek aby mieć prace.

Kończysz naukę i okazuje się, że twój dyplom jest nic nie wart, i nie ma pracy w wyuczonym zawodzie, bo nikt nie potrzebuje setek tysięcy kulturoznawców czy politologów. Nikt nawet nie przeprosi się za to, że cię zwodzono jak byłeś młodszy.

I wtedy stoisz przed murem.

 

Znalezione na imgur.com.

Komentarze: Komentarze: (0)

Ten screenshot recenzji pewnej książki o programowaniu w języku C na Amazon.com krąży sobie po Internecie od pewnego czasu (a jest to rzecz jak najbardziej autentyczna):

(kliknij aby powiększyć)

Tłumaczenie: Czytaj dalej »

ZŁE FILMY: co nas czeka w 2012 roku?

Komentarze: Komentarze: (3)

Nadchodzący rok 2012 szykuje nam dwie bardzo obiecujące pozycje w temacie kinematografii na poziomie mułu w bajorze. Czytaj dalej »

Z okazji pewnego wydarzenia...

Komentarze: Komentarze: (0)

 ...w Korei Północnej, mały filmik o życiu pewnego mieszkańca tego kraju:  

Now Playing: Tyskarna från Lund, "Achtung, X-mas!"

Komentarze: Komentarze: (0)

Taka perełka z YouTube - ku refleksji i ironii 

 

"Armored Trooper VOTOMS: The Shining Heresy"

Komentarze: Komentarze: (0)

Dzieje Chirico Cuvie - kosmicznego żołnierza z galaktyki Astragius zmagającego się z demonami własnej przeszłości, politycznymi intrygami i zachwianym człowieczeństwem - nie zakończyły się wraz z ostatnim odcinkiem serialu "Armored Trooper VOTOMS". Autor serialu, Ryosuke Takahashi, uzupełniał luki w nim poprzez OVA (obok tych, o których pisałem, nakręcono jeszcze "The Big Battle" dziejące się w przerwie między epilogiem, a głównym wątkiem serialu). W 1994 roku twórca całej serii, studio Sunrise wypuściło pięcioodcinkowy mini-serial OVA "Armored Trooper VOTOMS: Shining Heresy" (tytuł oryg. 装甲騎兵ボトムズ 赫奕たる異端, znany też jako "Armored Trooper Votoms: Heretic Saint" i "Armored Trooper Votoms: The Defrost"). Do tematu powrócono dopiero niedawno, tworząc min. prequel "Pailsen's Files", i sequele "Alone Again" i "Phantom Chapter", pomyślane jako definitywne zwięńczenie epickiego cyklu. Czytaj dalej »

Subskrybuj zawartość